- Hej tak wiem,
że nie mam się do ciebie zbliżać, ale muszę ci coś ważnego powiedzieć ja
cię naprawdę bardzo lubię i chcę żebyś miała uśmiech na twarzy.- H
- Okej już zostań- W_________________________________
- Harry ja też cię lubię!- W
- Uśmiechnij się w końcu! Ten Łukasz na cb nie zasłużył!- H
- Niemogę się doczekać kiedy w końcu zobaczę Londyn, jeszcze nigdy tam nie byłam.- W
- Ja tam jestem prawie na co dzień- H
- Bo wy tam macie studio....więc wiesz!- W
Harry z Werą rozmawiali ze sobą chyba z godzinę jak nie więcej. Wera znowu miała uśmiech na twarzy bardzo się z tego cieszyłam. Niewiem co bym zrobiła gdybyśmy ich nie spotkały. Oni odmienili nasze życie. Kiedy samolot powoli lądował Niall zaczął się cieszyć był taki słodki! Gdy samolot wylądował zobaczyłam tłumy fanek, które krzyczały imiona chłopców. Wtedy zastanawiałam się czy to co się stało jest naprawdę, bo każdy mógł ich spotkać, ale czemu akurat oni podeszli do nas, spełniły się moje największe marzenia! Nie zapomnę tego do końca życia. Zayn z Niall'em wyszli pierwsi, koło nich było dużo ochroniarzy. My wyszłyśmy zaraz po nich a po nas reszta chłopców. Fanki były za barierkami, ale i tak trudno było przedostać się do samochodu. W końcu nam się udało, jechaliśmy do hotelu aby się rozpakować i wszystko ogarnąć. Miałyśmy na to 2 godziny. O godzinie 17.00 przyszli do nas chłopcy powiedzieć nam, że za 15 minut mamy być gotowe bo idziemy zwiedzać Londyn. Przebrałyśmy się w coś luźnego, żeby było nam wygodnie. ( Werka była ubrana w to, Ola w to, Madzia w to, Agata w to, a ja w to) Zaraz gdy się przebrałyśmy poszłyśmy na dół czekać na chłopców. Kiedy wyszli z hotelu Harry od razu poszedł do Wery.
-To gdzie idziemy?- Ja
-Niewiem a gdzie chcecie?-Z
-Może pójdziemy grupkami żeby no wiesz....?-H
- A jak się dzielimy?-Z
- Może tak: ty, Wera ja i Zayn ......Louis, Magda, Liam i Ola?
- A Niall?!- Ja
- Mogę iść sam!- N
- Nie to ja idę wtedy z tobą....mogę?- Ja
- Jak chcesz...-N
- To ja wtedy idę z nimi.- Z
- To my wtedy idziemy we dwójkę- H
- Spotkamy się o 20.00 w KFC- H
- ok- Ja
Niall bardzo chciał iść coś zjeść( głodomorek.....ale słodki). Poszliśmy do Mc'donalda, Niall poszedł sobie coś zamówić a Zayn ciągle się na mnie patrzał jak bym coś zrobiła. Najbardziej dogadywałam się Niall'em nawet nwm dlaczego, ale z nim się bardzo fajnie rozmawiało.
- Jak myślisz mamy szansę podpisać kontrakt?- Ja
- No pewnie, tylko musicie tego chcieć -Z
- Ja bardzo chcę śpiewam od 10 roku życia. Zanim was poznałam byłam faszą fanką teraz też jestem, ale nigdy nie pomyślałam, że was poznam. To było i jest spełnienie moich marzeń- Ja
- No widzisz też tak miałem zanim zostałem no wiesz....- Z
- Ale wy tak daleko zaszliście a przecież nie każdy zespół tak daleko zachodzi- Ja
- Trzeba tego chcieć żeby się udało- Z
- Niall idzie, dużo tego zamówił- Ja
- No cześć, chcecie coś?-N
- Nie dzięki- Ja
- A ty Zayn?- N
- Nie- Z
- Idę do WC- Ja
- spk.- Z
- Jest bardzo fajna- Z
- uuuuuuuu......- N
- Niall przestań!- Z
- Co tak szepczecie?!- Ja
- Nie nic- Z
- Która godzina?- Ja
- 19.30- Z
- Idziemy mamy być w KFC o 20.00- Ja
- Już- N+Z
W drodze do KFC wygłupialiśmy się było nas słychać chyba na cały Londyn. Niall jest bardzo fajny chciałabym się z nim zaprzjaźnić, ale niewiem czy on teho chce. Kiedy doszliśmy do KFC widzieliśmy z daleko Harry'ego, zastanawiałam się gdzie jest Werka.
- Harry gdzie jest Wera?- Ja
- No wiesz....-H
- Coś jej zrobił?!!!- Ja
- Nic jest w WC!-H
- Sorry, że tak naskakuje ale nie chcę żeby znowu płakała przez chłopaka- Ja
- Nie buj się o to- H_______________________________________________Sorry, że taki krótki, nie miałam zbytnio weny, ale następne będą ciekawsze:**** Jesli macie jakieś pytania to na moją pocztę:natkaaa14@gmail.com bądź na twittera @Natkaa14 ........O.o
One Direction
czwartek, 4 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Ważne! O.o
Jeśli chcecie koncert One Direction w Polsce, bardzo proszę podpisujcie się pod: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9484,
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9483
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9483
niedziela, 17 marca 2013
Info! O.o
Sorki, że tak długo nic tu nie dodawałam, bo nie miałam
czasu. Postaram się coś dodać w tym tygodniu. *.*
czasu. Postaram się coś dodać w tym tygodniu. *.*
piątek, 1 marca 2013
Londyn część 1
- Jeżeli Harry mówisz prawdę to oczywiście, znam dobrą wytwórnię muzyczną w Londynie jej szefem jest niejaki Alex Morgan.- Mick
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z
- No to wszystko już ustalone- H
- Tylko musicie już jutro lecieć do londynu!- Mick
- Już jutro?!- Ja
- Tak, musicie tam być o 12.00!- Mick
- Dobra dziewczyny my przyjedziemy po was jutro o 7.00.- H
- A bilety?- Ja
- Nie martw się już oto.- H
Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz chłopcy powiedzieli, że nas odwiozą żebyśmy się nie bały iść same w środku nocy. Po czym pożegnałyśmy się z chłopakami.
- To do jutra!- H
- Do jutra- W
- Ej dziewczyny oni są tacy słoddcy!- A
- Tak, wiem.-W
- Dobra to do zobaczenia jutro.- Ja
- Do zobaczenia!- W
_____________ Następnego dnia:
Była już 6.00 nie mogłam się doczekać kiedy przyjadą po nac chłopcy, bardzo chciałam ich już zobaczyć. Postanowiłam wejść na twittera, bo mi się nudziło. Siedziałam tam z 40 minut po czym się szybko spakowałam i poszłam pod blok Wery. Zobaczyłam, że płacze spytałam się jej co jej jest, a ona powiedziała, że Łukasz z nią zerwał ponieważ woli jechać do Londynu z One Direction, a nie siedzieć z nim. W pewnej chwili pomyślałam sobie, że zamiast ją wsperać w tej trudnej sytuacji to on narzeka. Niemogłam zrozumieć czemu on niechce jej szczęścia, jak można tak skrzywdzić najbiższą mi osobę, moją przyjaciółkę. Postanowiłam sobie, że gdy tylko wrócimy z Londynu pójdę no niego i mu powiem co o nim myślę.
- Werka chcesz jeszcze jechać do Londynu?- Ja
- No pewnie-W (po czym otarła łzy)
Po kilku minutach przyszły dziewczyny. Wera opowiedziała im co się stało, też nie mogły w to uwierzyć, że Łukasz mógł ją tak zranić. Niespodziewanie zza bloku pojawił się czarny samochód, w którym siedzieli chłopcy z zadowolonymi minkami.
- Idziecie?- H
- Już- Ja
Po czym Zayn i Louis pomogli nam spakować walizki do bagażnika. Wera siedziała przy oknie- Była bardzo smutna a ja nie wiedziałam jak mam ją pocieszyć.
- Co się stało Weronice?- H
- Harry nie mogę ci mówić!- Ja
- Ale dlaczego?!- H
- Bo mi zabroniła- Ja
- No proszę ja nie chcę żeby tak siedziała smutna przy tym oknie!- H
- No dobra, taki Łukasz z nią zerwał ponieważ my lecimy z wami do Londynu- Ja
- Jak można być takim dla takiej fajnej dziewczyny!- H
- No właśnie niewiem!- Ja
- Dobra idę koło niej usiąść, może ja ją jakoś pocieszę- H
- Natalia mi wszystko powiedziała, nie przejmuj się tym?!- H
- Harry Możesz dać mi spokój!!!?- W
- Okej już idę.- H
- I co?!- Ja
- Kazała mi iść-H
Całą podróż spędziliśmy siedząć w ciszy, tylko Niall gadał sobie coś pod nosem.
- Dobra już jesteśmy na lotnisku, tylko jeszcze lot!- Z
po czym wszyscy wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do samolotu. Ja siedziałam koło Madzi i Sosny, Agata po drugiej stronie Madzi, a Wera poszła na sam koniec ponieważ nie chciała z nikim rozmawiać. Za mną siedział Zayn, za Agatą Louis, za Magdą Niall a za Sosną Liam. Natomiast Harry siedział na przeciwko Sosny. Po kilki minutach poszłam usiąść koło Harry 'ego, aby z nim porozmawiać.
- Harry idź porozmawiaj z Werą proszę- Ja
- Ale przecież ona kazała mi się do niej nie zbliżać- H
- Harry ona jest smutna dlatego tak powiedziała, ona cię bardzo lubi- Ja
- A skąd to wiesz?!- H
- Bo wiem jeśli ci na niej zależy to idź do niej- Ja
- Już idę- H_______________________________
- Hej tak wiem, że nie mam się do ciebie zbliżać, ale muszę ci coś ważnego powiedzieć ja cię naprawdę bardzo lubię i chcę żebyś miała uśmiech na twarzy.- H
- Okej już zostań- W__________________________________Ten rozdział jest krótszy i mam nadzieję, że wam się spodoba, proszę o kom.( jeśli ktoś chce) jeżeli macie jakieś pytania to proszę wysłać mi na moją pocztę:natkaaa14@gmail.com, bądź na twitterze. facebooku czy naszej klasie<333:*
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z
- No to wszystko już ustalone- H
- Tylko musicie już jutro lecieć do londynu!- Mick
- Już jutro?!- Ja
- Tak, musicie tam być o 12.00!- Mick
- Dobra dziewczyny my przyjedziemy po was jutro o 7.00.- H
- A bilety?- Ja
- Nie martw się już oto.- H
Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz chłopcy powiedzieli, że nas odwiozą żebyśmy się nie bały iść same w środku nocy. Po czym pożegnałyśmy się z chłopakami.
- To do jutra!- H
- Do jutra- W
- Ej dziewczyny oni są tacy słoddcy!- A
- Tak, wiem.-W
- Dobra to do zobaczenia jutro.- Ja
- Do zobaczenia!- W
_____________ Następnego dnia:
Była już 6.00 nie mogłam się doczekać kiedy przyjadą po nac chłopcy, bardzo chciałam ich już zobaczyć. Postanowiłam wejść na twittera, bo mi się nudziło. Siedziałam tam z 40 minut po czym się szybko spakowałam i poszłam pod blok Wery. Zobaczyłam, że płacze spytałam się jej co jej jest, a ona powiedziała, że Łukasz z nią zerwał ponieważ woli jechać do Londynu z One Direction, a nie siedzieć z nim. W pewnej chwili pomyślałam sobie, że zamiast ją wsperać w tej trudnej sytuacji to on narzeka. Niemogłam zrozumieć czemu on niechce jej szczęścia, jak można tak skrzywdzić najbiższą mi osobę, moją przyjaciółkę. Postanowiłam sobie, że gdy tylko wrócimy z Londynu pójdę no niego i mu powiem co o nim myślę.
- Werka chcesz jeszcze jechać do Londynu?- Ja
- No pewnie-W (po czym otarła łzy)
Po kilku minutach przyszły dziewczyny. Wera opowiedziała im co się stało, też nie mogły w to uwierzyć, że Łukasz mógł ją tak zranić. Niespodziewanie zza bloku pojawił się czarny samochód, w którym siedzieli chłopcy z zadowolonymi minkami.
- Idziecie?- H
- Już- Ja
Po czym Zayn i Louis pomogli nam spakować walizki do bagażnika. Wera siedziała przy oknie- Była bardzo smutna a ja nie wiedziałam jak mam ją pocieszyć.
- Co się stało Weronice?- H
- Harry nie mogę ci mówić!- Ja
- Ale dlaczego?!- H
- Bo mi zabroniła- Ja
- No proszę ja nie chcę żeby tak siedziała smutna przy tym oknie!- H
- No dobra, taki Łukasz z nią zerwał ponieważ my lecimy z wami do Londynu- Ja
- Jak można być takim dla takiej fajnej dziewczyny!- H
- No właśnie niewiem!- Ja
- Dobra idę koło niej usiąść, może ja ją jakoś pocieszę- H
- Natalia mi wszystko powiedziała, nie przejmuj się tym?!- H
- Harry Możesz dać mi spokój!!!?- W
- Okej już idę.- H
- I co?!- Ja
- Kazała mi iść-H
Całą podróż spędziliśmy siedząć w ciszy, tylko Niall gadał sobie coś pod nosem.
- Dobra już jesteśmy na lotnisku, tylko jeszcze lot!- Z
po czym wszyscy wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do samolotu. Ja siedziałam koło Madzi i Sosny, Agata po drugiej stronie Madzi, a Wera poszła na sam koniec ponieważ nie chciała z nikim rozmawiać. Za mną siedział Zayn, za Agatą Louis, za Magdą Niall a za Sosną Liam. Natomiast Harry siedział na przeciwko Sosny. Po kilki minutach poszłam usiąść koło Harry 'ego, aby z nim porozmawiać.
- Harry idź porozmawiaj z Werą proszę- Ja
- Ale przecież ona kazała mi się do niej nie zbliżać- H
- Harry ona jest smutna dlatego tak powiedziała, ona cię bardzo lubi- Ja
- A skąd to wiesz?!- H
- Bo wiem jeśli ci na niej zależy to idź do niej- Ja
- Już idę- H_______________________________
- Hej tak wiem, że nie mam się do ciebie zbliżać, ale muszę ci coś ważnego powiedzieć ja cię naprawdę bardzo lubię i chcę żebyś miała uśmiech na twarzy.- H
- Okej już zostań- W__________________________________Ten rozdział jest krótszy i mam nadzieję, że wam się spodoba, proszę o kom.( jeśli ktoś chce) jeżeli macie jakieś pytania to proszę wysłać mi na moją pocztę:natkaaa14@gmail.com, bądź na twitterze. facebooku czy naszej klasie<333:*
sobota, 23 lutego 2013
poniedziałek, 18 lutego 2013
Koncert część 3
- Harry nic ci nie jest?-O
- Nie, udało się?!- H
- Tak!- Ja
- Jesteś wspaniały Harry!- W( po czym dostał buziaka od wery, w policzek:*)
- Tak wiem, że jestem- H
- Ale nie przesadzaj!- W
- Dobra chłopaki zaraz macie koncert!- Ja
- A no racja!- Lou
- Chłopaki jazdaaaaaaaa!!!!!!- Liam- mówiąc to zaczął ich pchać co wyglądało strasznie śmiesznie bo on był jeden a ich była czwórka.
Kiedy One Direction pojawiło się na scenie WSZYSTKIE ich fanki się poryczały! No w tym ja, ale w szczególności dlatego, że nie mogłam uwierzyć, że to akurat my ich spotkałyśmy przecież oni mogą podejść do wszystkich a czemu akurat do nas?! Ciągle w myślach zadawałam sobie to pytanie. Najbardziej bawiłyśmy się przy piosence MAGIC. Niestety Harry nas zauważył jak dobrze się bawimy i poprosił nas na scenę. Obawiałyśmy się najgorszego, bo przecież wiadomo, że prawie na każdym ich koncercie biorą kogoś na scenę żeby coś zaśpiewać. Akurat Harry zrobił nam za złość i powiedział: TERAZ OTO TE DZIEWCZYNY ZAŚPIEWAJĄ WAM PIOSENKĘ MAGIC, chciałam Harrego udusić na tej scenie, ale Sosna mnie naszczęście powstrzymała. Kiedy piosenka zaczęła lecieć Harry myślał,że my nie umiemy śpiewać, ale przecież my umiałyśmy śpiewać od 9 lat tylko nikt o tym nie wiedział przynajmniej do tej pory. Na początku byłam spięta, ale gdy chłopcy zaczęli się do nas uśmiechać od razu mi przeszło. Gdy skończyłyśmy śpiewać Zayn, Liam, Niall i Louis zaczęli bić na brawo, zastanawiałam się gdzie jest nasz Loczek a on stał w rogu z komórką przy uszach. Nie chciał powiedzieć z kim rozmawiał przez telefon w trakcie naszego występu, mówił nam, że to niespodzianka.
- Świetnie zaśpiewałyście dziewczyny!:*- H
- Nieprawda!!!- A+W+O+M+JA
- Właśnie, że PRAWDA!:***- Z
- Niewieżycie!? Możecie się spytać publiczności!- H
- Sam się spytaj!- W
- Te dziewczyny mówią, że brzydko zaśpiewały czy to prawda?!- H
- Nie Nie Nie!!!
- Zaśpiewały bardzo ładnie sama chciałabym tak śpiewać!!!:**
- Teraz mi wieżycie?!- H
- No wierzymy Ci!- W
- Chcemy was gdzieś zaprosić, możemy?!- Z
- Nie wiem Zayn czy to dobry pomysł.- W
- To jest bardzo dobry pomysł, nie dajcie się prosić- Z
- Noo dobra.- W
Po czym zaprosili nas do swojej limuzyny i zabrali nas w jakieś dziwne miejsce.
- Harry gdzie my jesteśmy?!- W
- To Niespodzianka!- H
- Okej, panie przodem- Ni
- Dzięki:*- A
- Gdzie my jesteśmy?!- Ja
- Harry lepiej im powiedz, bo się wkurzą!- Z
- Chcę wam załatwić kontrakt!- H
- Ale czemu?!- Ja
- Bo macie wielki talent i chyba warto go wykorzystać!- H
- No tak, ale my się z wami znamy dwa dni a wy tyle nam już daliście, a my nie chcemy was wykorzystywać!- Ja
- My poprostu chcemy żebyście nie zmarnowały waszego talentu!- Z
- Taaaak, jasne- W
- Naprawdę!- Z
- No dobra wierzymy!- Ja
- Może się przebierzemy bo to tak nie wypada?- W
- Ale nie musicie!!!- H
- Musimy dajcie nam 15 minut!!!- Ja
- No dobra, ale się pospieszcie!- Z
- Okeeej- O
Po około 15 minutach wyszłyśmy się zobaczyć.Wyglądałyśmy SUPER. Kiedy weszłyśmy do środka na początku trochę się bałyśmy, ale później już nie.
- Łał! ładnie wyglądacie!- Z+H
- Dzięki!:*
- Dobra a teraz przejdźmy do tematu- H
- To jest Mick on wam załatwi kontrakt- H
- Dzień dobry- W
- Więc tak te dziewczyny mają wielki talent i udowodniły to na naszym koncercie, chciałbym żeby podpisały kontrakt da się?!- H
- Jeżeli Harry mówisz prawdę to oczywiście, znam dobrą wytwórnię muzyczną w Londynie jej szefem jest niejaki Alex Morgan.- Mick
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z_____________________________________Ten rozdział jest napisany przeze mnie i moją przyjaciółkę Weronikę, mam nadzieję, że wam się spodoba!
- Nie, udało się?!- H
- Tak!- Ja
- Jesteś wspaniały Harry!- W( po czym dostał buziaka od wery, w policzek:*)
- Tak wiem, że jestem- H
- Ale nie przesadzaj!- W
- Dobra chłopaki zaraz macie koncert!- Ja
- A no racja!- Lou
- Chłopaki jazdaaaaaaaa!!!!!!- Liam- mówiąc to zaczął ich pchać co wyglądało strasznie śmiesznie bo on był jeden a ich była czwórka.
Kiedy One Direction pojawiło się na scenie WSZYSTKIE ich fanki się poryczały! No w tym ja, ale w szczególności dlatego, że nie mogłam uwierzyć, że to akurat my ich spotkałyśmy przecież oni mogą podejść do wszystkich a czemu akurat do nas?! Ciągle w myślach zadawałam sobie to pytanie. Najbardziej bawiłyśmy się przy piosence MAGIC. Niestety Harry nas zauważył jak dobrze się bawimy i poprosił nas na scenę. Obawiałyśmy się najgorszego, bo przecież wiadomo, że prawie na każdym ich koncercie biorą kogoś na scenę żeby coś zaśpiewać. Akurat Harry zrobił nam za złość i powiedział: TERAZ OTO TE DZIEWCZYNY ZAŚPIEWAJĄ WAM PIOSENKĘ MAGIC, chciałam Harrego udusić na tej scenie, ale Sosna mnie naszczęście powstrzymała. Kiedy piosenka zaczęła lecieć Harry myślał,że my nie umiemy śpiewać, ale przecież my umiałyśmy śpiewać od 9 lat tylko nikt o tym nie wiedział przynajmniej do tej pory. Na początku byłam spięta, ale gdy chłopcy zaczęli się do nas uśmiechać od razu mi przeszło. Gdy skończyłyśmy śpiewać Zayn, Liam, Niall i Louis zaczęli bić na brawo, zastanawiałam się gdzie jest nasz Loczek a on stał w rogu z komórką przy uszach. Nie chciał powiedzieć z kim rozmawiał przez telefon w trakcie naszego występu, mówił nam, że to niespodzianka.
- Świetnie zaśpiewałyście dziewczyny!:*- H
- Nieprawda!!!- A+W+O+M+JA
- Właśnie, że PRAWDA!:***- Z
- Niewieżycie!? Możecie się spytać publiczności!- H
- Sam się spytaj!- W
- Te dziewczyny mówią, że brzydko zaśpiewały czy to prawda?!- H
- Nie Nie Nie!!!
- Zaśpiewały bardzo ładnie sama chciałabym tak śpiewać!!!:**
- Teraz mi wieżycie?!- H
- No wierzymy Ci!- W
- Chcemy was gdzieś zaprosić, możemy?!- Z
- Nie wiem Zayn czy to dobry pomysł.- W
- To jest bardzo dobry pomysł, nie dajcie się prosić- Z
- Noo dobra.- W
Po czym zaprosili nas do swojej limuzyny i zabrali nas w jakieś dziwne miejsce.
- Harry gdzie my jesteśmy?!- W
- To Niespodzianka!- H
- Okej, panie przodem- Ni
- Dzięki:*- A
- Gdzie my jesteśmy?!- Ja
- Harry lepiej im powiedz, bo się wkurzą!- Z
- Chcę wam załatwić kontrakt!- H
- Ale czemu?!- Ja
- Bo macie wielki talent i chyba warto go wykorzystać!- H
- No tak, ale my się z wami znamy dwa dni a wy tyle nam już daliście, a my nie chcemy was wykorzystywać!- Ja
- My poprostu chcemy żebyście nie zmarnowały waszego talentu!- Z
- Taaaak, jasne- W
- Naprawdę!- Z
- No dobra wierzymy!- Ja
- Może się przebierzemy bo to tak nie wypada?- W
- Ale nie musicie!!!- H
- Musimy dajcie nam 15 minut!!!- Ja
- No dobra, ale się pospieszcie!- Z
- Okeeej- O
Po około 15 minutach wyszłyśmy się zobaczyć.Wyglądałyśmy SUPER. Kiedy weszłyśmy do środka na początku trochę się bałyśmy, ale później już nie.
- Łał! ładnie wyglądacie!- Z+H
- Dzięki!:*
- Dobra a teraz przejdźmy do tematu- H
- To jest Mick on wam załatwi kontrakt- H
- Dzień dobry- W
- Więc tak te dziewczyny mają wielki talent i udowodniły to na naszym koncercie, chciałbym żeby podpisały kontrakt da się?!- H
- Jeżeli Harry mówisz prawdę to oczywiście, znam dobrą wytwórnię muzyczną w Londynie jej szefem jest niejaki Alex Morgan.- Mick
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z_____________________________________Ten rozdział jest napisany przeze mnie i moją przyjaciółkę Weronikę, mam nadzieję, że wam się spodoba!
wtorek, 12 lutego 2013
Małe info;*
Hej skarby! Od dzisiaj ten blog prowadzony będzie przezemnie i moją przyjaciółkę Weronikę. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach oraz na moją pocztę natkaaa14@gmail.com____<333;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)