poniedziałek, 18 lutego 2013

Koncert część 3

- Harry nic ci nie jest?-O
- Nie,  udało się?!- H
- Tak!- Ja
- Jesteś wspaniały Harry!- W( po czym dostał buziaka od wery, w policzek:*)
- Tak wiem, że jestem- H
- Ale nie przesadzaj!- W
- Dobra chłopaki zaraz macie koncert!- Ja
- A no racja!- Lou
- Chłopaki jazdaaaaaaaa!!!!!!- Liam- mówiąc to zaczął ich pchać co wyglądało strasznie śmiesznie bo on był jeden a ich była czwórka.
Kiedy One Direction pojawiło się na scenie WSZYSTKIE ich fanki się poryczały! No w tym ja, ale w szczególności dlatego, że nie mogłam uwierzyć, że to akurat my ich spotkałyśmy przecież oni mogą podejść do wszystkich a czemu akurat do nas?! Ciągle w myślach zadawałam sobie to pytanie. Najbardziej bawiłyśmy się przy piosence MAGIC. Niestety Harry nas zauważył jak dobrze się bawimy i poprosił nas na scenę. Obawiałyśmy się najgorszego, bo przecież wiadomo, że prawie na każdym ich koncercie biorą kogoś na scenę żeby coś zaśpiewać. Akurat Harry zrobił nam za złość i powiedział: TERAZ OTO TE DZIEWCZYNY ZAŚPIEWAJĄ WAM PIOSENKĘ MAGIC, chciałam Harrego udusić na tej scenie, ale Sosna mnie naszczęście powstrzymała. Kiedy piosenka zaczęła lecieć Harry myślał,że my nie umiemy śpiewać, ale przecież my umiałyśmy śpiewać od 9 lat tylko nikt o tym nie wiedział przynajmniej do tej pory. Na początku byłam spięta, ale gdy chłopcy zaczęli się do nas uśmiechać od razu mi przeszło. Gdy skończyłyśmy śpiewać Zayn, Liam, Niall i Louis zaczęli bić na brawo, zastanawiałam się gdzie jest nasz Loczek a on stał w rogu z komórką przy uszach. Nie chciał powiedzieć z kim rozmawiał przez telefon w trakcie naszego występu, mówił nam, że to niespodzianka.
- Świetnie zaśpiewałyście dziewczyny!:*- H
- Nieprawda!!!- A+W+O+M+JA
- Właśnie, że PRAWDA!:***- Z
- Niewieżycie!? Możecie się spytać publiczności!- H
- Sam się spytaj!- W
- Te dziewczyny mówią, że brzydko zaśpiewały czy to prawda?!- H
- Nie Nie Nie!!!
- Zaśpiewały bardzo ładnie sama chciałabym tak śpiewać!!!:**
- Teraz mi wieżycie?!- H
- No wierzymy Ci!- W
- Chcemy was gdzieś zaprosić, możemy?!- Z
- Nie wiem Zayn czy to dobry pomysł.- W
- To jest bardzo dobry pomysł, nie dajcie się prosić- Z
- Noo dobra.- W
Po czym zaprosili nas do swojej limuzyny i zabrali nas w jakieś dziwne miejsce.
- Harry gdzie my jesteśmy?!- W
- To Niespodzianka!- H
- Okej, panie przodem- Ni
- Dzięki:*- A
- Gdzie my jesteśmy?!- Ja
- Harry lepiej im powiedz, bo się wkurzą!- Z
- Chcę wam załatwić kontrakt!- H
- Ale czemu?!- Ja
- Bo macie wielki talent i chyba warto go wykorzystać!- H
- No tak, ale my się z wami znamy dwa dni a wy tyle nam już daliście, a my nie chcemy was wykorzystywać!- Ja
- My poprostu chcemy żebyście nie zmarnowały waszego talentu!- Z
- Taaaak, jasne- W
- Naprawdę!- Z
- No dobra wierzymy!- Ja
- Może się przebierzemy bo to tak nie wypada?- W
- Ale nie musicie!!!- H
- Musimy dajcie nam 15 minut!!!- Ja
- No dobra, ale się pospieszcie!- Z
- Okeeej- O
Po około 15 minutach wyszłyśmy się zobaczyć.Wyglądałyśmy SUPER. Kiedy weszłyśmy do środka na początku trochę się bałyśmy, ale później już nie.
- Łał! ładnie wyglądacie!- Z+H
- Dzięki!:*
- Dobra a teraz przejdźmy do tematu- H
- To jest Mick on wam załatwi kontrakt- H
- Dzień dobry- W
- Więc tak te dziewczyny mają wielki talent i udowodniły to na naszym koncercie, chciałbym żeby  podpisały kontrakt da się?!- H
- Jeżeli Harry mówisz prawdę to oczywiście, znam dobrą wytwórnię muzyczną w Londynie jej szefem jest niejaki Alex Morgan.- Mick
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z_____________________________________Ten rozdział jest napisany przeze mnie i moją przyjaciółkę Weronikę, mam nadzieję, że wam się spodoba!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz