Czekałyśmy na chłopaków w umówionym miejscu i o
umówionej godzinie. Sterczałyśmy prawie godzinę, czekając na nich! Dziewczyny chciały już iść, gdy nagle zza rogu pojawiła się biała limuzyna z napisem
One Direction. Harry jak zawsze miał ten swój podejrzliwy uśmieszek na twarzy. Wtedy dziewczyny wkurzone na nich bardzo, krzyknęły już nie chcemy już iść z wami na ten koncert!!! Wtedy Harry mając nadzieję, że nie odejdziemy powiedział PRZEPRASZAMY, ale próba nam się przedłużyła! Wszystkie poszłyśmy w stronę limuzyny i się uśmiechnęłyśmy i powiedziałyśmy sorry mogłyśmy pierw się was zapytać czm się spózniliście a nie odrazu na was krzyczeć.
- Mamy coś dla was na przeprosiny- Li
- Nie musicie nam nim dawać- M
- Właśnie, że musimy!- Ni
- Dobra. Dobra- W
- Mamy dla was złote bransoletki z napisem one direction- H
- Dzięki, ale to nie za drogi prezent?!- Ja
- Nie- Z
- Ok. Wsiadajcie, bo się spóznimy!- Lou
- Już- A
Na koncercie......
- Dziewczyny macie wejściówki.- Lou
- Dzięki- O
- Ok, my idziemy do naszego pokoju się przygotować!- Z
- Spk.- M
- Do zobaczenia!- H
- A i uważajcie na fanki!- Ni
- Co on mówi?!- M
- Właśnie nwm!- Ja
- Dziewczyny już wiem o co im chodziło!!!- O
- O co?!- W
- Mamy uważać na te fanki!!!- O
- Właśnie biegną w naszą stronę!- A
- Wiejemy!- Ja
- To dobry pomysł!- W
- Chodu!- Ja
Nie wiedząc gdzie uciekamy weszłyśmy do jakiegoś pustego pokoju, mając nadzieję, że znajdziemy chłopaków, ale nic z tego nie mogłyśmy ich znaleść. Nagle usłyszałyśmy jak ktoś nas zamyka, słyszałyśmy tylko jak ktoś mówi DOBRA ROBOTA!.
- Co się stało?!- A
- Ktoś nas właśnie zamknął!- W
- Macie numer do Harrego?!- W
- Kurde miał nam podać jakby coś się stało!- O
- No to klopsss:/- Ja
- Będziemy tak tu siedzieć do końca koncertu!!!???:(- A
- Oczywiście, że nie !!!- W
- To jak się wydostaniemy?!- Ja
- Jeszcze nwm!!!- W
- Kurde, musimy się wydostać na czas!- A
- Wiem- Ja
- Ile mamy czasu?!- O
- Niecałą godzinę- M
- Ok. Damy radę!- W
- Oby! - Ja
- Musimy dać radę!- M
- Dobra pomyślmy....- W
- Już wiem!!!- Ja
- No co?!!!- W
- Widzicie tą wentylację?!- Ja
- Ty chyba nie myślisz.......ok ja tam nie idę!!!- W
- Dobra kto idzie?!- Ja
- Ja nie!!!- M+W+O+A
- Ok. zrobimy tak kto wyciągnie najdłuższy patyk ten idzie!!!- Ja
- Okej.- W
- Ciągnijcie!- Ja
Oczywiście najdłuższy patyk wyciągnął ( jak myślicie?)......... ja, zawsze miałam PECHA!!!!. Musiałam wciskać się do zakurzonej, pełnej pająków( których nie znosiłam) wentylacji, żeby było mi raźniej na ochotnika zgłosiła się SOSNA- Ola, wciskałyśmy się chyba 15 minut!!!, aż w końcu nam się udało!!!
- Natka którędy tak w ogóle się idzie?- O
- Żebym ja to wiedziała!- Ja
- Kurde a jak zostaniemy tu na zawsze?!- O
- Nie zostaniemy, OBIECUJĘ!!!- Ja
- Czekaj słychać jakby Louis się wygłupiał z Harrym!!- O
- Nomss, Tylko w którą stronę mamy iść?!- Ja
- Czekaj, idź prosto!- O
- Ok.- Ja
- Jesteśmy coraz bliżej!!!- O
- Dobra......jesteśmy na miejscu!!!- JA
- Natka! Lepiej nie patrz!!!- O
- Czm???!!!-Ja
- Bo........Louis i Harry są TYLKO w bokserkach!!!- O
-Wiesz co może CHWILĘ poczekamy!?- Ja
- Nie mamy czasu!!!- O
- Ej.......chłopaki!!!- O+Ja
- Czy wy też to słyszeliście?!- H
- Nom, ciekawe kto to?!- Z
- Ej tu!- O
- Znowu ktoś coś mówi, jakby z wentylacji!- Ni
- Ej Harry, patrz!- Z
- Hej dziewczyny, co wy tu robicie?!- Li
- Może, pierw załóżcie spodnie!!!- O
- A.............no racja.- Lou
- Dobra my idziemy się przebrać a wy chłopaki pomóżcie im zejść.- H
( Harry nie zauważył skórki od banana i..........)
- Harry uważaj!!!- Ja
- Co ty mówisz?!!!- H
- Uważaj na skórkę!!!- O
- Na co?!- H
- Aaaaaaaaaaaaaaaa.....................- H
- Mówiłam, że masz uważać na skórkę!- Ja
- Trochę za późno!!!- H
- Trzeba było słuchać!!!- O
Harry obolały, poszedł z Louisem ubrać spodnie a w tym czasie: Niall, Zayn i Liam, pomagali nam się wydostać z wentylacji._______________________________________________________________
Następna część w piątek, proszę o kom( jak ktoś chce), sorrki za błędy:***, Bye:***<3333