- Jeżeli Harry mówisz prawdę to oczywiście, znam dobrą wytwórnię muzyczną w Londynie jej szefem jest niejaki Alex Morgan.- Mick
- My mamy lecieć do Londynu?!- W
- Tak!- H
- Ale my nigdy tam niebyłyśmy!- Ja
- Nie martw się polecimy z wami!- Z
- No to wszystko już ustalone- H
- Tylko musicie już jutro lecieć do londynu!- Mick
- Już jutro?!- Ja
- Tak, musicie tam być o 12.00!- Mick
- Dobra dziewczyny my przyjedziemy po was jutro o 7.00.- H
- A bilety?- Ja
- Nie martw się już oto.- H
Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz chłopcy powiedzieli, że nas odwiozą żebyśmy się nie bały iść same w środku nocy. Po czym pożegnałyśmy się z chłopakami.
- To do jutra!- H
- Do jutra- W
- Ej dziewczyny oni są tacy słoddcy!- A
- Tak, wiem.-W
- Dobra to do zobaczenia jutro.- Ja
- Do zobaczenia!- W
_____________ Następnego dnia:
Była już 6.00 nie mogłam się doczekać kiedy przyjadą po nac chłopcy, bardzo chciałam ich już zobaczyć. Postanowiłam wejść na twittera, bo mi się nudziło. Siedziałam tam z 40 minut po czym się szybko spakowałam i poszłam pod blok Wery. Zobaczyłam, że płacze spytałam się jej co jej jest, a ona powiedziała, że Łukasz z nią zerwał ponieważ woli jechać do Londynu z One Direction, a nie siedzieć z nim. W pewnej chwili pomyślałam sobie, że zamiast ją wsperać w tej trudnej sytuacji to on narzeka. Niemogłam zrozumieć czemu on niechce jej szczęścia, jak można tak skrzywdzić najbiższą mi osobę, moją przyjaciółkę. Postanowiłam sobie, że gdy tylko wrócimy z Londynu pójdę no niego i mu powiem co o nim myślę.
- Werka chcesz jeszcze jechać do Londynu?- Ja
- No pewnie-W (po czym otarła łzy)
Po kilku minutach przyszły dziewczyny. Wera opowiedziała im co się stało, też nie mogły w to uwierzyć, że Łukasz mógł ją tak zranić. Niespodziewanie zza bloku pojawił się czarny samochód, w którym siedzieli chłopcy z zadowolonymi minkami.
- Idziecie?- H
- Już- Ja
Po czym Zayn i Louis pomogli nam spakować walizki do bagażnika. Wera siedziała przy oknie- Była bardzo smutna a ja nie wiedziałam jak mam ją pocieszyć.
- Co się stało Weronice?- H
- Harry nie mogę ci mówić!- Ja
- Ale dlaczego?!- H
- Bo mi zabroniła- Ja
- No proszę ja nie chcę żeby tak siedziała smutna przy tym oknie!- H
- No dobra, taki Łukasz z nią zerwał ponieważ my lecimy z wami do Londynu- Ja
- Jak można być takim dla takiej fajnej dziewczyny!- H
- No właśnie niewiem!- Ja
- Dobra idę koło niej usiąść, może ja ją jakoś pocieszę- H
- Natalia mi wszystko powiedziała, nie przejmuj się tym?!- H
- Harry Możesz dać mi spokój!!!?- W
- Okej już idę.- H
- I co?!- Ja
- Kazała mi iść-H
Całą podróż spędziliśmy siedząć w ciszy, tylko Niall gadał sobie coś pod nosem.
- Dobra już jesteśmy na lotnisku, tylko jeszcze lot!- Z
po czym wszyscy wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do samolotu. Ja siedziałam koło Madzi i Sosny, Agata po drugiej stronie Madzi, a Wera poszła na sam koniec ponieważ nie chciała z nikim rozmawiać. Za mną siedział Zayn, za Agatą Louis, za Magdą Niall a za Sosną Liam. Natomiast Harry siedział na przeciwko Sosny. Po kilki minutach poszłam usiąść koło Harry 'ego, aby z nim porozmawiać.
- Harry idź porozmawiaj z Werą proszę- Ja
- Ale przecież ona kazała mi się do niej nie zbliżać- H
- Harry ona jest smutna dlatego tak powiedziała, ona cię bardzo lubi- Ja
- A skąd to wiesz?!- H
- Bo wiem jeśli ci na niej zależy to idź do niej- Ja
- Już idę- H_______________________________
- Hej tak wiem, że nie mam się do ciebie zbliżać, ale muszę ci coś ważnego powiedzieć ja cię naprawdę bardzo lubię i chcę żebyś miała uśmiech na twarzy.- H
- Okej już zostań- W__________________________________Ten rozdział jest krótszy i mam nadzieję, że wam się spodoba, proszę o kom.( jeśli ktoś chce) jeżeli macie jakieś pytania to proszę wysłać mi na moją pocztę:natkaaa14@gmail.com, bądź na twitterze. facebooku czy naszej klasie<333:*
Co ja ci zrobiłam?!?!?! Znowu o mnie ty małpo!! <333 ;***
OdpowiedzUsuń